<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>odc.9 Bossa Nova na wodzie</title>
		<description>Skomentuj odc.9 Bossa Nova na wodzie</description>
		<link>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie</link>
		<lastBuildDate>Wed, 15 Apr 2026 04:38:41 +0100</lastBuildDate>
		<generator>JComments</generator>
		<atom:link href="http://szkutnikamator.pl/index.php/component/jcomments/feed/com_content/1321/10" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<item>
			<title>miroslaw.kosmala napisał:</title>
			<link>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3323</link>
			<description><![CDATA[Jak pływam pasją sam, to w sumie tylko na grocie - mniej do ogarnięcia, a frajda z pływania wcale nie mniejsza. W ogóle wydaje mi się, że na jedną osobę, to pasja jest trochę przeżaglowana i łatwo zrobić zwrot przez kil ;-) Za to w cztery osoby przy silnym wietrze idzie jak przecinak :-) Pieska z tali grota nie wyrzucaj, tylko przymocuj do pokładu w pobliżu ucha tali i dociągnij tam (do tego pieska) fał miecza. W tym roku dorobiłem sobie coś takiego i przy pełnych kursach podnoszę nieco miecz. Zwroty przez rufę wydają mi się wtedy pewniejsze. W ogóle mam wrażenie, że o ile pasją pływa się na ogół superstabilnie, to jest taka pozycja, że gdy ma obciążony tył i jest kilka stopni przechylona na jedną z burt, i z tyło-boku przeciwległej burty dostanie wiatr, to momentalnie kładzie się na wodzie (nawet przy maksymalnie luzowanym grocie). Ciężko mi to opisać, bo to bardziej takie moje wrażenie niż zimna obserwacja. Przez dwa i pół sezonu doświadczyłem tego tylko trzy razy, a gdy specjalnie próbowałem odtworzyć ten stan, to nie potrafiłem. To jakaś taka unikatowa kombinacja pochylenia kadłuba, ułożenia żagla i kierunku i siły wiatru. Może z resztą tylko mi się wydaje... Aha, i jeszcze jedno - narzekasz na silny wiatr, a reflinek na grocie nie chciało ci się założyć, chociaż sam piszesz, że talię i szoty masz za długie 8)]]></description>
			<dc:creator>miroslaw.kosmala</dc:creator>
			<pubDate>Mon, 21 Sep 2015 18:16:06 +0100</pubDate>
			<guid>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3323</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Jacek napisał:</title>
			<link>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3320</link>
			<description><![CDATA[Nie zrażam się. Może trochę na początku, po pierwszym pływaniu i przy zaczęciu od wywrotki na drugim, miałem kiepskie samopoczucie, ale kiedy już wypłynąłem i panowałem nad łodzią to mi się humor poprawił, zwłaszcza jak mi trochę dmuchnęło. Budowa zajęła mi tyle czasu bo w domu jestem tylko weekendami Garaż w którym klepałem łajbę, tez mam nie ogrzewany więc okresy zimy i wilgoci wiosenno jesiennej też mnie ograniczały. 1. Siedlce to nie jest specjalnie żeglarskie miasto bo jest tylko jeden mały zalew. Kiedyś widziałem tu co prawda małą żaglówke ale nie wiem kto pływał. Mam kilku znajomych którzy nieźle żeglują, ale nie z mojego miasta, pływałem z nimi na Mazurach i Zegrzu ale to właśnie na większych łodziach kabinowych. Jak pójdzie fama że mam łajbę to może od znajomego do znajomego się rozejdzie i może ktoś się znajdzie chętny żeby razem trenować. 2.Knagę szczękowa mam, ale jej nie używałem szczerze mówiąc, jest bo jak zbierałem osprzęt to wydawało mi się że lepiej mieć knagę, że się może przydać, ale cały czas pływałem "z ręki". Myślę, że zostawię i tak jej nie używam ale może być. Muszę jednak poskracać talię i szoty foka. Kupowałem wg obliczeń z zapasem i tak założyłem, ale są za długie bo się plączą pod nogami. 3. Postawienie jachtu to na pewno ważna umiejętność. Postawiłbym szybciej tylko problem miałem z mieczem, który się zaklinował i nie mogłem nim przeważyć łódki. Dobrze w sumie, ze to się stało jeszcze przy brzegu i jakoś sobie poradziłem, ale kilka wniosków wyciągnąłem. 4. Zbiornik jest malutki koło 200m szerokości na 1,3km długości, także ze środka mam maks 100m do brzegu, na basen chodzę więc na miękko dopłynę choć pewnie do oporu bym się starał ratować łódkę. Zależy to jeszcze od temperatury. Ale póki co w niskich temperaturach pływać nie zamierzam. Nie wiem czy jeszcze w tym roku popływam, tym bardziej że mogę tylko w weekendy a nie zawsze jest czas. O piance pomyśle w przyszłym roku bo coś mi chodzi po głowie żeby spróbować się na desce windsurfingowej pouczyć, ale zobaczymy co z tego wyjdzie bo już ze dwa lata się czaję wykupić parę godzin nad Zegrzem ale póki co na zamiarach się kończy. Nie zamierzam się poddawać, myślę, że jak ogarnę transport to będzie lepiej bo nie będę musiał się tyle mordować z ciągnięciem na wózku slipowym, da się ale to trochę irytujące. Nie po to ze szkutnika amatora, stałem się szkutnikiem armatorem, żebym miał teraz odpuścić :)]]></description>
			<dc:creator>Jacek</dc:creator>
			<pubDate>Sun, 20 Sep 2015 20:18:20 +0100</pubDate>
			<guid>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3320</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Mateusz napisał:</title>
			<link>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3319</link>
			<description><![CDATA[Gratulacje !! Łódka zwodowana ! Z każdym pływaniem będzie już tylko lepiej. Woda rzeczywiście jeszcze ciepła :). Ja całe szczęście wchodziłem tylko po kolana. Za chwilę moja relacja z wodowania. p.s. - chyba trochę inaczej mamy uszytego grota. Ja nie mam dolnej likliny i chyba mam niżej zamontowany bom...]]></description>
			<dc:creator>Mateusz</dc:creator>
			<pubDate>Sun, 20 Sep 2015 19:52:13 +0100</pubDate>
			<guid>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3319</guid>
		</item>
		<item>
			<title>sf153 napisał:</title>
			<link>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3315</link>
			<description><![CDATA[Cześć. Poruszyła mnie twoja relacja. Robiłeś okręt trzy lata i takie sensacje. NIE ZRAŻAJ SIĘ!!! Małe jachciki żaglowe są nerwowe w żeglowaniu jednakże potrafią dać adrenaliny i satysfakcji wielokrotnie więcej niż jachty balastowe o czym ju z miałeś okazję przekonać się. Nauczysz się pływać małą żaglówką bedziesz żeglować kazdym jachtem. Moje sugestię to:1. znajdź jakiegoś instruktora lub doświadczonego żeglarza który pokaże Ci parę "myków" 2. natychmiast wyrzuć knagę szczękową z talii grota to niebezpieczne! talii w tak małych okrętach się nie knaguje!!! trzymasz talie w ręku i jak mocniej dmuchnie na kursie ostrym i kładzie jacht to odpuszczasz grota i po sprawie a z knagą zanim odknagujesz to się wyłożysz. 3.naucz się stawiać jacht po wywrotce nie może byc takiej sytuacji że tego nie zrobisz. Pasją 400 łatwo się stawia i nie ma kłopotu z wejsciem bo ma niską wolną burtę4. nie wiem jaki masz duży zbiornik wodny ale jaki by nie był sugeruję założenie pianki obroni przed szokiem termicznym po wpadnieciu do wody i wychłodzeniem się bo nigdy nie wiadomo ile spędzisz w wodzie czasu jak pomocy z nikąd!!!piankę za rozsądne pieniądze można kupić w sportowych sklepach siecowych.5.jest za dużo wiatru nie wychodź na zbiornik odpuść , kiedy jest dużo a ocenisz że dasz radę zredukuj pow żagla refuj nie bój się.6 Ćwicz, czuj jacht ile może ile nie, dasz radę bo szkoda by było trzyletniej pracy .POwodzenia]]></description>
			<dc:creator>sf153</dc:creator>
			<pubDate>Sun, 20 Sep 2015 19:12:08 +0100</pubDate>
			<guid>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3315</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Michał Sz. napisał:</title>
			<link>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3314</link>
			<description><![CDATA[Witam Sprawdź czy twój miecz nie uderza krawędzią spływu w przednią część skrzynki mieczowej. U mnie w mojej P375 tak własnie jest, wygląda na to że źle go wyciąłem. Mimo że szpara mieczowa jest wystarczająco szeroka, to zacina się, i to z tego właśnie powodu. Widać to po tym jak zostawia ślady lakieru na styku krawędzi spływu z ścianą skrzynki.]]></description>
			<dc:creator>Michał Sz.</dc:creator>
			<pubDate>Sat, 19 Sep 2015 22:02:18 +0100</pubDate>
			<guid>http://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1321-odc9-bossa-nova-na-wodzie#comment-3314</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
