<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Odc.6 Początki wykańczania kadłuba</title>
		<description>Skomentuj Odc.6 Początki wykańczania kadłuba</description>
		<link>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba</link>
		<lastBuildDate>Tue, 19 May 2026 07:35:45 +0100</lastBuildDate>
		<generator>JComments</generator>
		<atom:link href="http://szkutnikamator.pl/index.php/component/jcomments/feed/com_content/1095/10" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<item>
			<title>Skalpel napisał:</title>
			<link>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba#comment-2642</link>
			<description><![CDATA[Cześć - co do jaskółek, to rzeczywiście musiał być kłopot... - może wykombinuj jakieś haczyki pod półpokładami przy grodzi , aby wieszać tam fały po zbuchtowaniu - ze zdjęć wynika że powinny się zmieścić :-) co do wyporności, ja podchodzę bardzo krytycznie i zakładam najgorsze. Piszesz, że doświadczenia żeglarskiego na razie nie zebrałeś... Może się np. zdarzyć , że stukniesz się z innym jachtem i uszkodzisz kadłub, butelki się wysypią i masz problem :-( Oczywiście mam nadzieję że to się nigdy nie zdarzy, ale ja kiedyś się zagapiłem i o mało nie wpadłem na Gemini 3 Paszkego - na pewno bym dziurę im wybił w kadłubie :-) Ciekawe , że schował mi się pod fokiem... gapa ze mnie naprawdę :-), ale podaje to tylko jako przykład jeden z wielu. U mnie pływają naprawdę wielkie statki i już uciekałem na wiosłach przed wielkim tankowcem - to nie żart ! Bardziej prawdopodobne jest zderzenie z szybką motorówką, bo oni przeważnie mają w nosie jachty i trzeba bardzo uważać. Nie zakładaj też , że będziesz pływał wiecznie po małym bajorku, bo szybko akwen poznasz i Ci się najzwyczajniej znudzi, a dużą zaletą małej łódki jest jej mobilność. Ja już byłem w kilku fajnych miejscach ze swoją, miedzy innymi na Zalewie Wiślanym, a tam co chwile się słyszy o jakimś wypadku i to większych łódek :-( Zawsze trzeba pamiętać , że duża bakista to dodatkowy ciężar który można tam upchnąć, a to jest zdradliwe , no bo przecież po to ja taką dużą zrobiłeś - jak pływasz pusty to ok, ale ja się spotkałem z opisami gdzie z tego powodu ludzie ginęli, więc najzwyczajniej zwracam uwagę :-) Lepiej mieć zapas wyporności , niż jej brak w krytycznym momencie, a też mówiłem na początku , po co mi bakisty... a teraz kombuje jak zwiększyć ich objętość Podobną przygodę miał Jarek Ściwarski , co też zrobił Pasję. Zaczął kombinować coś z masztem na wodzie i się wywrócił, a tu się okazało że jego komory biorą wodę i normalnie zaczął tonąć - opis chyba na port 24 znalazłem... a łódka przecież drewniana... Uważam że lepiej dmuchać na zimne - z wodą żartów nie ma :-) Po dobrym opływaniu jachtu proponuje wybrać się gdzieś dalej - najlepiej w towarzystwie innego jachtu , bo Pasja jest mało pakowna (przynajmniej moja) - nie ma większej przyjemności, jak inni gratulują Ci pięknie wykonanego samodzielnie jachtu - szkutnik jest często czytany i mam tego potwierdzenie , bo wielokrotnie szłyszalem na wodzie - gratuluję - czytałem ! :-) W dobie plastikowych łódek , drewniaczki są podziwiane :-) Czekam na zdjęcia po lakierowaniu - koniecznie na wysoki połysk :-) Pozdrawiam serdecznie Piotrek]]></description>
			<dc:creator>Skalpel</dc:creator>
			<pubDate>Tue, 19 Aug 2014 12:40:00 +0100</pubDate>
			<guid>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba#comment-2642</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Jacek napisał:</title>
			<link>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba#comment-2641</link>
			<description><![CDATA[Jeżeli chodzi o jaskółki, to są zrobione wg projektu z tą różnicą że nie dochodzą do grodzi. W poprzedniej części pisałem że skopałem trochę luki w grodzi, coś porąbałem i zrobiłem kwadratowe. W wyniku tej rozbieżności z projektem półki zaczęły mi kolidować ze zbyt szerokimi lukami forpiku, tzn zachodziły by na siebie i jaskółka blokowałaby wyjęcie klapy. Żeby tego uniknąć po prostu zakończyłem półkę wcześniej przed grodzią i można klapę swobodnie wyciągać. Myślę, że dalej będzie można w półkach chować fały. Nie bardzo wiem jak interpretować Twoje słowa o podchodzeniu z dystansem. Czy uważasz, że wyliczona ilość wyporności jest aż nadto wystarczająca czy należy wziąć spory zapas i przygotować więcej?. Czytając w ostatnich częściach Twojego opisu sugerowałeś wykonanie dodatkowych komór pod półpokładami więc chyba raczej to drugie. Mi co prawda fale nie grożą bo mam za mały zbiorniczek, ale wywrotka np przy spóźnionej rufie jest możliwa wszędzie. Myślę że należało by łódkę dosyć miarodajnie zważyć i wtedy określić potrzebną ilość materiału wypornościowego. A moja Pasja chociaż tylko 375 też nabrała już kilogramów, laminowanie, jakieś wzmocnionka i zrobiła się całkiem ciężka... :) Bardziej chodzi mi o panowanie nad łodką po wywrotce, a bagażu za dużo nie będę woził bo to na razie łódka tylko do pływania "tam i z powrotem" - praktyki żeglarskiej jako takiej, choć może kiedyś na jakieś mazurskie wojaże się wybiorę, ale to ewentualna przyszłość raczej...]]></description>
			<dc:creator>Jacek</dc:creator>
			<pubDate>Mon, 18 Aug 2014 16:12:51 +0100</pubDate>
			<guid>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba#comment-2641</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Skalpel napisał:</title>
			<link>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba#comment-2640</link>
			<description><![CDATA[Cześć - widzę postępy :-) Małe sprostowanie co do miecza - miecz nie puchł, tylko był zbyt mocno spasowany, nawet teraz gdy jest cieńszy zdarza się że po zatrzymaniu na plaży nie można go wyjąć , bo normalnie włazi piach i miecz zaciera się w skrzyni. Ja mam aktualnie luz około 4 mm , ale wydaje mi się ze to jest i tak za mało. Jak chwile popływać z chowanym mieczem , to w końcu piach się wypłucze i można już miecz wypuścić :-) . Pogrubiać stępki, czy skrzyni w tym miejscu nie ma absolutnie po co. Dziwne , ale to bardzo delikatne niby mocowanie miecza na śrubkę wytrzymało wielokrotne walenie młotem w miecz , aby go wybić - absolutnie nic tam się nie dzieje. Co do forpiku - czy zastanawiałeś się ile jest konieczne mieć wyporu , aby łódkę z bagażem utrzymać na wodzie ? Ja od kiedy wbiłem się dziobem w falę i nalało mi się z 200 l wody do środka podchodzę do tego z dużym dystansem.... potraktuj temat wyporności łódki bardzo poważnie. Ja myślę jeszcze, że będę się chyba konsultował z konstruktorem... Co do zamaskowania klejeń, no cóż... już wybrałeś :-) Ważne ze Ci odpowiada. Ja będę podnosił jeszcze podłogę, aby dodać oczywiście wyporności :-) , ale to dlatego, że u mnie da się to zrobić , bo łódka jest większa. Wpasowanie jednego kawałka sklejki wcale nie jest takie trudne jak się wydaje, szkoda że tak dziwnie zrobiłeś boczne jaskółki - doskonale się tam akurat chowa fały żagli i nie walają się po kokpicie :-) Podziwiam, czekam na postępy i w razie czego pytaj :-) Cieszę się również ze mój opis jest przydatny :-) Piotrek]]></description>
			<dc:creator>Skalpel</dc:creator>
			<pubDate>Mon, 18 Aug 2014 11:49:20 +0100</pubDate>
			<guid>https://www.szkutnikamator.pl/index.php/jackowa-pasja-375/1095-odc6-pocztki-wykaczania-kaduba#comment-2640</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
